SYPIAN.SKI · DOSSIER · PALESTYNA ← Śmierć Damiana Sobóla (Przemyśl)
Tłumaczenie AI Tekst poniżej to automatyczny przekład maszynowy (model Claude, Anthropic, 7 June 2026). Może zawierać błędy przekładu i uproszczenia. Terminy prawne i nazwy własne mogą być nieścisłe. Oryginał: Honoring WCK’s Heroes Killed in Gaza (ck.org)

Pamięci bohaterów WCK zabitych w Gazie

Dziś zatrzymujemy się, by wspomnieć siedmioro członków rodziny World Central Kitchen zabitych w Gazie 1 kwietnia 2024 r.: Saifeddina Issama Ayada Abutahę, Johna Chapmana, Jacoba Flickingera, Zomi Frankcom, Jima Hendersona, Jamesa Kirby'ego i Damiana Sobóla.

Byli kimś więcej niż współpracownikami. Byli humanitarystami, członkami zespołu i przyjaciółmi, którzy głęboko wierzyli w moc posiłku — w to, że potrafi przynieść otuchę, godność i nadzieję w najtrudniejszych chwilach.

Dwa lata później ich nieobecność wciąż jest dotkliwie odczuwalna.

Nigdy nie zapomnimy siedmiorga członków naszej rodziny WCK, którzy zostali zabici dwa lata temu. Byli najlepszą cząstką człowieczeństwa — karmili ludzi, których nie znali — powiedział założyciel WCK José Andrés. — Nie było i nigdy nie będzie żadnego usprawiedliwienia dla ataków na ich konwój. Domagamy się prawdy i sprawiedliwości dla nich oraz dla wszystkich pracowników humanitarnych zabitych w Gazie. Opłakujemy wszystkie ofiary tej wojny. Cywile nigdy nie mogą być celem żadnej wojny.

Żałoba nie trzyma się kalendarza. W niektóre dni siedzi cicho w tle. W inne, jak ten, jest blisko i nie daje się zaprzeczyć. Dla społeczności WCK na całym świecie dzisiejszy dzień jest chwilą refleksji, pamięci i oddania czci temu, kim byli i czego bronili.

Tamtego dnia izraelskie naloty trafiły wyraźnie oznakowany konwój WCK, którego przemieszczenia były z wyprzedzeniem koordynowane. Siedem istnień zgasło w jednej chwili. Siły Obronne Izraela przyznały się do odpowiedzialności za atak i do poważnych błędów. Jednak pełne rozliczenie wciąż pozostaje niedokończone. Nadal domagamy się pociągnięcia do odpowiedzialności wszystkich winnych. To, co spotkało naszych kolegów i koleżanki, nie może się nigdy powtórzyć. Zależy od tego ochrona pracowników humanitarnych na całym świecie.

Nawet w obliczu tej straty ich dziedzictwo kształtuje wszystko, co robimy.

Żyje w posiłkach, które nasze zespoły każdego dnia wydają w Gazie i w społecznościach na całym świecie dotkniętych kryzysem. Żyje w trosce, jaką nasze zespoły wnoszą do każdej kuchni, każdej dostawy, każdego spotkania. I żyje w tym, jak jesteśmy dla siebie nawzajem — ze współczuciem i wspólnym poczuciem celu.

Nasza misja zawsze była prosta: karmić ludzi w czasach kryzysu.

Niesiemy Saifeddina, Johna, Jacoba, Zomi, Jima, Jamesa i Damiana ze sobą — w naszej pracy, w naszych wartościach i w naszym zobowiązaniu wobec siebie nawzajem oraz ludzi, którym służymy.

Będziemy dalej gotować. Będziemy dalej się stawiać. I uczcimy naszych kolegów i koleżanki, wykonując pracę, w którą wierzyli.

← Śmierć Damiana Sobóla (Przemyśl)  ·  polskie postępowania  ·  rejestr źródeł